5
5

Źródła finansowania przedsiębiorstw w czasach pandemii

To co przyniósł 2020 rok nie miało precedensu w globalnej gospodarce. Wiele przedsiębiorstw próbowało oszczędzać na czym tylko się da, ale część z nich i tak została zmuszona zamknąć lub zawiesić działalność. Niestety, obecnie sytuacja gospodarcza wciąż jest trudna, przez co szereg biznesów nie może obejść się bez dodatkowego, zewnętrznego wsparcia finansowego.

Jak pokazało tegoroczne badanie Krajowego Rejestru Długów, po wybuchu pandemii koronawirusa aż 66 proc. polskich przedsiębiorstw zredukowało swoje wydatki lub inwestycje. Jedna czwarta firm wstrzymała rekrutację nowych pracowników, a co piąta zrezygnowała z inwestowania w innowacje. Tylko nieznacznie mniejszy odsetek szukał oszczędności na reklamie i marketingu, a także szkoleniach dla pracowników. Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że u połowy przedsiębiorców pandemia doprowadziła do pogorszenia się sytuacji finansowej, z czego w przypadku 16 proc. pogorszyła ją zdecydowanie.

Od kwietnia tego roku rząd na różne sposoby wspiera finansowo przedsiębiorstwa, jednak im dłużej trwa pandemia COVID-19, tym wsparcie to jest niestety coraz mniejsze i ograniczane do coraz węższego grona podmiotów. Z tego względu, część przedsiębiorców może dziś liczyć głównie na komercyjne źródła finansowania działalności. Jakiego typu? Co ze wsparciem pozabankowym? Jakie formy pomocy oferuje obecnie państwo? Poniżej podpowiadamy, jak firmy z sektora MSP, ale również duże przedsiębiorstwa, mogą finansować swoją działalność w dobie pandemii.

Rządowe wsparcie finansowe w ramach tarcz antykryzysowych

Program rządowych rozwiązań pomocowych, które są wprowadzane w związku z pandemią koronawirusa, nazywany jest tarczą antykryzysową. Pierwsza wersja programu weszła w życie 1 kwietnia 2020 roku, natomiast druga nieco ponad dwa tygodnie później. Od tamtej pory wdrożono już pięć tarcz antykryzysowych (stan na listopad 2020 roku), spośród których każda miała na celu wesprzeć gospodarkę, przedsiębiorstwa oraz pracowników. 

Jeśli chodzi o finansowanie firm, to do sierpnia 2020 roku sam rząd przekazał na ten cel łącznie ponad 120 mld złotych. Do jego realizacji wykorzystał rozmaite instrumenty pomocowe, które były udostępniane przez podmioty należące do Skarbu Państwa. Mowa tu o takich rozwiązaniach jak:

  • świadczenie postojowe, rozłożenie na raty składek do ZUS, zwolnienie z obowiązku opłacania składek (łącznie 21 mld zł);
  • mikropożyczki dla przedsiębiorców, dofinansowania na ochronę miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, dofinansowania wynagrodzeń pracowników z Europejskiego Funduszu Społecznego (22 mld zł);
  • subwencje z Państwowego Funduszu Rozwoju (60 mld zł);
  • zabezpieczenie kredytów Banku Gospodarstwa Krajowego (20 mld zł);
  • wsparcie z Agencji Rozwoju Przemysłu (45 mld zł).

Ze wspomnianych form wsparcia chętnie korzystały firmy o różnej wielkości i z różnych branż. Które rozwiązania są dla nich dostępne obecnie?

Jakie wsparcie zapewnia obecnie państwo?

Odkąd zaczęła się pandemia COVID-19, wielu właścicieli biznesów stanęło przed szeregiem poważnych, nietypowych trudności, w tym również takich, na które w żaden sposób nie mogli się przygotować. Podstawowy problem stanowi dla nich dynamicznie zmieniająca się sytuacja epidemiczna i gospodarcza, która utrudnia długofalowe myślenie oraz podejmowanie decyzji biznesowych. Sprawy nie ułatwia fakt, że rząd często aktualizuje regulacje związane z obostrzeniami, jak również przepisy dotyczące pomocy udzielanej przedsiębiorstwom. Dlatego to, co jest aktualne w listopadzie, już w grudniu czy styczniu może zostać zastąpione innymi rozwiązaniami.

W listopadzie wejdzie w życie kolejna, już szósta, odsłona tarczy antykryzysowej, która będzie adresowana do 25 branż, w tym gastronomicznej oraz siłowni i klubów fitness. Na większą pomoc państwa tym razem nie będzie mogła liczyć na przykład branża hotelarska, jak również targowa, fryzjerska czy kosmetyczna. Premier zapowiedział, że wartość nowego pakietu pomocowego wyniesie co najmniej 20 mld złotych, a w przypadku pełnego lockdownu – około 30 mld złotych.

Tarcza antykryzysowa 6.0 – instrumenty wsparcia dla przedsiębiorców

Oto najważniejsze rodzaje wsparcia antykryzysowego, z których będzie można skorzystać podczas drugiej fali pandemii:

  • dofinansowanie kosztów stałych dla małych i średnich firm, działających w branżach najbardziej dotkniętych restrykcjami;
  • subwencje w ramach tarczy finansowej PFR w wysokości do 70 proc. kosztów stałych niepokrytych przychodami – warunkiem otrzymania pomocy jest spadek przychodów o co najmniej 30 proc. w porównaniu do tego samego okresu w roku poprzednim;
  • pożyczki długoterminowe z gwarancją dla MSP i dużych firm;
  • dofinansowanie miejsc pracy z FGŚP w postaci świadczenia postojowego i obniżonego wymiaru czasu pracy;
  • przedłużenie wypłaty świadczeń postojowych dla branż objętych restrykcjami,
  • zwolnienie z opłacania składek na ZUS dla branż objętych restrykcjami;
  • dofinansowanie zmiany zakresu prowadzonej działalności;
  • dofinansowanie leasingu.

Jak widać, na liście są zarówno nowe rozwiązania, jak i formy wsparcia, które były oferowane już wcześniej. Niezależnie jednak o których z nich mowa, przedsiębiorcy, który chciałby skorzystać z pomocy finansowej państwa, pozostaje na bieżąco śledzić komunikaty i strony rządowe. Tylko tak może się dowiedzieć czy, a jeśli tak to jakie, przysługują mu w danym momencie instrumenty pomocowe.

Kredyt, leasing i faktoring, czyli komercyjne źródła finansowania działalności

Kluczowym celem funkcjonowania firmy jest maksymalizacja wartości rynkowej, ewentualnie maksymalizacja zysku bądź realizacja celów określonych interesariuszy. Niezależnie o którym z nich mowa, jednym z niezbędnych warunków jego osiągnięcia jest utrzymanie płynności finansowej. W dobie pandemii, ze względu na spadek obrotów i zatory płatnicze, jej utrzymanie stanowi poważne wyzwanie.

Instrumenty wsparcia antykryzysowego w pewnym stopniu pomogły, i wciąż pomagają, wielu polskim przedsiębiorstwom. Dla dużej części z nich państwowa pomoc stanowi jednak tylko kroplę w morzu finansowych potrzeb. Są też takie, które mocno odczuły skutki kryzysu, ale nie zakwalifikowały się do otrzymania rządowego wsparcia. 

Dlatego w dobie pandemii koronawirusa, jeszcze bardziej niż w „normalnych” czasach, liczna grupa firm potrzebuje komercyjnych źródeł finansowania. Największe zapotrzebowanie zgłaszają one oczywiście na te produkty, które pozwalają im zachować płynność finansową (rozumianą jako wypłacalność), a nierzadko wręcz uchronić się przed upadłością. Do najpopularniejszych należą tu kredyty bankowe, leasing i faktoring, czyli klasyczne rozwiązania, które są chętnie wykorzystywane bez względu na panującą koniunkturę.

Kredyt bankowy

Dla wielu firm pierwszym wyborem jest dobrze znany kredyt obrotowy, który pozwala im w szybki i prosty sposób pozyskać „żywą gotówkę”. Z otrzymanych środków mogą opłacić koszty zatrudnienia, uregulować faktury czy dokonać innych bieżących wydatków. Ważną korzyścią jest też to, że taki kredyt może być spłacany przez dość długi czas i opiewać na niemal dowolną kwotę (ograniczeniem jest tu zdolność kredytowa przedsiębiorstwa). Dzięki temu jest dobrym sposobem zarówno na niewielkie, jak i większe problemy z płynnością.

Co ważne, kredyt obrotowy może być uruchomiony w rachunku kredytowym lub w bieżącym rachunku firmowym. W tym drugim przypadku przedsiębiorstwo zyskuje dostęp do odnawialnej linii kredytowej, która pozwala mu swobodnie i wielokrotnie zadłużać się do określonej sumy; co więcej, pożyczone środki zwraca w praktycznie dowolnych częściach i terminach, a odsetki płaci jedynie od faktycznie wydanej kwoty. Natomiast kredyt w rachunku kredytowym działa tak, jak większość typowych produktów kredytowych i pożyczkowych, czyli opiewa na ściśle określoną kwotę i jest spłacany w comiesięcznych ratach (zwykle nie dłużej niż przez 1-2 lata).

Kredyt obrotowy jest dogodną metodą finansowania bieżącej działalności, jednak trzeba pamiętać, że wiąże się z płaceniem odsetek i prowizji za zawarcie umowy, a nierzadko również z kosztami ustanowienia zabezpieczenia. Im dłużej i częściej korzysta z niego przedsiębiorstwo, tym większe są związane z nim koszty. W dobie pandemii większym problemem jest jednak to, że jego zaciągnięcie wymaga posiadania zdolności kredytowej. To spory problem dla wielu firm, które już znalazły się w trudnej sytuacji finansowej i przez to nie mogą liczyć na przychylność banków.

Faktoring

Chcąc poprawić swoją płynność finansową, przedsiębiorstwo może również skorzystać z faktoringu. Usługa ta występuje w kilku różnych wariantach, jednak większość z nich ma taki sam cel: uwolnić środki zamrożone w należnościach. Dzięki niej firma nie musi czekać aż jej kontrahent opłaci fakturę z odroczonym terminem zapłaty. Zamiast tego sprzedaje należność faktorowi (bankowi lub firmie faktoringowej), a ten natychmiast przelewa na jej konto co najmniej 80-90 proc. kwoty na fakturze.

Faktoring polega zwykle na nawiązaniu długoterminowej współpracy z faktorem, w ramach której firma regularnie przekazuje mu do sfinansowania wybrane faktury, ale można też korzystać z niego sporadycznie i bez wiązania się umową. W tym pierwszym przypadku, poza cesją wierzytelności, faktoring może obejmować jeszcze kilka innych usług. Jakich?

W zależności od konstrukcji umowy faktoringowej, faktor może zobowiązać się na przykład do prowadzenia rozliczeń firmy, monitorowania kondycji finansowej jej kontrahentów czy wysyłania monitów do dłużników. Dodatkowo, w przypadku tak zwanego faktoringu pełnego, przejmie on ryzyko niewypłacalności kontrahentów firmy; w tej sytuacji będzie odpowiedzialny za wyegzekwowanie zapłaty i koszty ewentualnej windykacji.

Faktoring wiąże się z oczywistymi ograniczeniami, jednak ma dwie istotne przewagi nad produktami kredytowymi. Po pierwsze, nie obciąża zdolności kredytowej firmy, czyli nie wpływa na jej możliwości w zakresie pozyskiwania innych źródeł finansowania. Po drugie, co jeszcze ważniejsze, jest stosunkowo łatwo dostępny. Faktorzy sprawdzają wprawdzie wiarygodność firm ubiegających się o finansowanie, ale większą uwagę przywiązują do „jakości” faktur, które mają zostać objęte faktoringiem. Jeśli zatem przedsiębiorstwo znajduje się w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale wystawia faktury stabilnym finansowo odbiorcom, zwykle wciąż ma szansę nawiązać współpracę z faktorem.

Leasing

Kolejnym ważnym sposobem finansowania działalności, a raczej zarządzania płynnością finansową, jest leasing. W części przypadków może on stanowić ciekawą alternatywę dla kredytu bankowego – nie obrotowego, a inwestycyjnego lub ewentualnie gotówkowego. Leasing nie zapewnia bowiem zastrzyku gotówki, lecz pozwala odpłatnie użytkować potrzebny firmie środek trwały: samochód, maszynę, urządzenie, a nawet nieruchomość.

W przeciwieństwie do kredytu obrotowego, leasing nie podratuje płynności firmy, ale pozwoli nią lepiej zarządzać. Dzięki niemu, bez angażowania dużej ilości środków własnych, można pozyskać niezbędne dla działalności aktywa. W tym wypadku leasingobiorca reguluje comiesięczne raty za udostępnienie środka trwałego, ale nie musi ponosić kosztów jego zakupu – te mogą pojawić się na koniec, o ile umowa przewiduje możliwość zakupu i firma zechce z niej skorzystać.

Leasing, podobnie jak kredyt bankowy, stanowi zobowiązanie finansowe, które obniża zdolność kredytową i musi być systematycznie spłacane. Ma jednak tę zaletę, że leasingodawcy stosują łagodniejsze kryteria oceny wniosku niż banki, a co za tym idzie, jest łatwiej dostępnym źródłem finansowania.

Inne sposoby finansowania działalności

Wspomniane źródła finansowania sprawdzają się u wielu przedsiębiorstw, niezależnie od ich branży, wielkości czy kondycji finansowej. Dlatego jeśli firmie nie przysługuje wsparcie z tarczy antykryzysowej, albo jest ono zbyt niskie, co najmniej jedno z takich rozwiązań może okazać się dla niej dobrym wyborem.

Warto dodać, że mimo trwającej pandemii, poza produktami wspomagającymi płynność, przedsiębiorstwa mają jeszcze do dyspozycji instrumenty finansowania celowego. Mowa tu między innymi o kredytach hipotecznych, inwestycyjnych i samochodowych, a także dotacjach i pożyczkach przyznawanych w ramach różnych programów unijnych.

Wsparcie nie dla każdego

Duży wybór komercyjnych źródeł finansowania to dobra wiadomość dla firm, ale głównie tych, które znajdują się w dobrej lub przynajmniej neutralnej sytuacji finansowej. Jeśli już przestały sobie radzić ze skutkami pandemii, to z przyczyn jakościowych prawdopodobnie nie będą mogły skorzystać z produktów kredytowych czy nawet leasingowych. Może być też tak, że na przykład bank przyzna im kredyt obrotowy, ale w kwocie niższej od wnioskowanej – a przez to niewystarczającej do utrzymania płynności lub realizacji ustalonego celu biznesowego.

Finansowanie prywatne

W dobie pandemii i ostrożnej polityki kredytowej banków, część firm może też rozważyć skorzystanie z finansowania prywatnego (funduszu lub inwestora), które pozwala pozyskać „żywą gotówkę” na prowadzenie działalności i rozwój. Dług prywatny przybiera postać pożyczki lub obligacji, i stanowi odpowiednik bądź alternatywę dla kredytu. W tym wypadku stronami transakcji są: firma potrzebująca finansowania oraz podmiot poszukujący okazji inwestycyjnej. Co ważne, nawet jeśli finansującym zostaje tu fundusz inwestycyjny, to nie oczekuje on wpływu na sferę zarządczą firmy, czyli nie ingeruje na przykład w skład jej zarządu czy rady nadzorczej.

Którą opcję finansowania wybrać?

Jak widać, w dobie pandemii potencjalnych źródeł finansowania wciąż jest całkiem sporo. To, które z nich można (i warto) wykorzystać jest już jednak sprawą indywidualną i zależy od co najmniej kilku różnych czynników. Dlatego z taką decyzją każdy przedsiębiorca musi uporać się samodzielnie, albo przy wsparciu doradców gospodarczych, którzy pomogą mu wybrać najlepsze dla niego rozwiązanie.

Udostępnij:

Facebook
Twitter
LinkedIn

Bądź na czele w szybko zmieniającym się świecie biznesu.
Skontaktuj się z nami i sprawdźmy, jak możemy Ci pomóc.

lub… zadzwoń do nas!